Reklama
  • Czwartek, 24 listopada 2016 (08:00)

    Student wynajmuje mieszkanie. Co warto wiedzieć?

Chcesz wynająć mieszkanie? Podpisz koniecznie umowę z jego właścicielem. To pozwoli uniknąć kłopotów, gdyby były jakieś problemy

Od października Michał P. rozpoczyna studia. Musi wynająć mieszkanie, więc zaczął rozglądać się za jakimś niedrogim lokum. Ponieważ nie miał w tym żadnego doświadczenia, poprosił o radę siostrę Ewę, która zanim skończyła studia prawnicze, wynajmowała z koleżanką mieszkanie przez całe pięć lat.

Umowa najmu to podstawa

Michał dowiedział się od siostry, że tylko umowa najmu daje gwarancję uczciwości wynajmującego lokal. – Muszą znaleźć się w niej dane zarówno wynajmującego, jak i właściciela mieszkania. Jeżeli osoba, która chce wynająć lokal, ma jakieś wątpliwości, jeśli chodzi o prawdomówność wynajmującego, ma prawo sprawdzić akt notarialny i księgę wieczystą potwierdzające prawo do mieszkania – tłumaczyła siostra. Poradziła też Michałowi, by sporządził z właścicielem protokół zdawczo-odbiorczy.

Reklama

– Dzięki temu nikt ci nie będzie mógł wmawiać, że zanim się wprowadziłeś, w mieszkaniu coś było, a po twojej wyprowadzce zniknęło – przestrzegała brata Ewa. – A niektórzy tak robią... Wytłumaczyła Michałowi, co powinno się znaleźć w takim protokole. – Musi tam być jak najdokładniej opisany stan mieszkania i jego wyposażenie. Koniecznie trzeba uwzględnić istniejące zniszczenia dotyczące ścian, podłogi i mebli. Nie wolno ci zapomnieć o wpisaniu stanów wszystkich liczników, żebyś zapłacił tylko za tyle prądu czy wody, ile zużyjesz – uprzedziła siostra.

– Możesz też zrobić dokładne zdjęcia mieszkania. Będzie ci łatwiej udowodnić swoją rację, gdyby właściciel chciał ci wmówić, że coś zepsułeś – dodała. – A kto opłaca koszty drobnych napraw czy remontów? – dopytywał Michał.

– To zależy jakich. Jeżeli naprawy wynikają z użytkowania sprzętów, na przykład zbijesz szybę i musisz ją wstawić, albo przepali się żarówka, albo wystrzeli ci czerwony szampan i zalejesz ścianę, to za takie naprawy płacisz z własnej kieszeni. Ale to wszystko powinno być zapisane w umowie, za jakiego rodzaju naprawy płacisz ty, a za jakie właściciel mieszkania – poinformowała go siostra.

Duże remonty na koszt właściciela

Michał dopytywał siostrę o szczegóły. – A kto poniesie koszty w razie gdyby pękła rura i zalała mieszkanie? – Przecież ci tłumaczę, że wiele zależy od umowy – westchnęła Ewa.

– Jeśli pojawi się poważny problem, i tak musisz zawiadomić właściciela lokalu. Gdyby np. doszło do takiej awarii, że nie byłbyś w stanie normalnie egzystować i musiałbyś wezwać hydraulika, to zapłać mu za usługę, a kosztami obciąż właściciela lokalu. Ale warunek: zapisz to w umowie!

Anna Sulczewska

Twoje Imperium

Zobacz również

  • Od dawna mówi się o tym, że tak zwane użytkowanie wieczyste to przeżytek, bo nie jest to ani własność, ani dzierżawa. Nowe przepisy mają ułatwić „przekształcenie” gruntu pod domami we własność... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.